Kamienna Góra ma wielowiekową tradycję tkacką, jednym z jej najciekawszych rozdziałów jest historia Tkalni Jedwabiu „Floreta” – zakładu, który przez dekady był jednym z większych pracodawców w mieście. Początki sięgają 1900 roku. Wiedeńska firma braci Maxa i Alfreda Eisenbergerów, prowadząca wcześniej tkalnię jedwabiu w czeskich Kocbeřach niedaleko Trutnova, zdecydowała się otworzyć zakład po stronie niemieckiej. Wybór Kamiennej Góry nie był przypadkowy – miasto dysponowało dużym węzłem kolejowym, kluczowym dla transportu surowców i gotowych wyrobów. Zakład uruchomiono 15 maja 1900 roku, początkowo na 100 krosnach mechanicznych. Dyrektorem został Gustav Hansing, specjalista od nadruków na tkaninach z wykorzystaniem kart żakardowych – technologii, która była wówczas pionierem.

Floreta produkowała tkaniny jedwabne i wyroby ze sztucznego jedwabiu – podszewki, tkaniny pościelowe, obrusy. Próbki tych wyrobów do dziś przechowuje Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze, dokąd trafiły w latach 80. jako dar zakładu.

Po wojnie zakład funkcjonował w ramach uspołecznionego przemysłu włókienniczego, obok takich kamiennogórskich przedsiębiorstw jak Dofama, Intermoda czy Zakłady Skórzane „Karkonosze”.
Transformacja gospodarcza początku lat 90. okazała się dla Florety – podobnie jak dla wielu polskich zakładów włókienniczych – końcem. Zakład upadł, a w jego halach przy ulicy Jedwabnej działa dziś zakład Autocam produkujący części samochodowe.

Historię upadku Florety utrwaliła kamera TV Kam-Sat. Reportaż z 1995 roku – bezcenny dokument tamtego czasu – jest dziś dostępny na naszym profilu facebookowym.
Ciekawy materiał? Będzie więcej. Doceń moją pracę i zaproś mnie na wirtualną kawę. Kliknij link.