Dny otevřených ateliérů nie przestraszyły się deszczu – polska część w tym roku rekordowo liczna
Jarosław Buzarewicz 1 godz. temu 3 min. czytania
W weekend 12–14 czerwca we wschodniej części Czech oraz na polskim pograniczu otworzyły się drzwi pracowni, warsztatów, muzeów i galerii. Tegoroczne Dni Otwartych Ateliérů połączyły trzy czeskie kraje – Kralovohradecki, Pardubicki i Liberecki – z ich odpowiednikami po polskiej stronie. Choć polska część festiwalu odbywała się już w poprzednich latach, w tym roku została zrealizowana w rekordowo licznej i najbardziej różnorodnej formie. Mimo deszczowej pogody frekwencja dopisała, a radości ze spotkań i wzajemnych odwiedzin nie zepsuły nawet kaprysy aury.
„Polska część festiwalu odniosła ogromny sukces. Dziękuję za ten wspólny projekt, który pokazuje, że granica to nie kreska na mapie, lecz przestrzeń spotkań, dialogu i współpracy. Zgłosiła się rekordowa liczba 21 polskich lokalizacji, każda z ciekawymi gośćmi, co bardzo mnie cieszy. Mieszkańcy przygotowali fantastyczne wystawy, a do tego dostępne były warsztaty i możliwość zajrzenia za kulisy twórczości. Już pracujemy nad kolejną edycją, która – jak się zapowiada – będzie jeszcze bardziej ekscytująca” – podsumowuje dyrektor MGOK w Lubawce i koordynator polskiego programu, Jarosław Buzarewicz.
Równie entuzjastycznie tegoroczny festiwal ocenia Centrum Uměleckých Aktivit (CUA), organizator i koordynator wydarzenia po stronie czeskiej. Zespół CUA, jak co roku, odwiedził wybrane miejsca – zarówno te, które uczestniczą w projekcie od lat, jak i zupełnie nowe. Oficjalne otwarcie odbyło się w piątek w Josefovie.
„Pomimo niesprzyjającej pogody na inaugurację w josefovskiej Kolonii Artystycznej przyszło wielu miłośników sztuki, a wieczór uświetnił koncert zespołu Coolecthief” – mówi dyrektor CUA, Martina Erbsová. Dodaje również: „Dzięki współpracy z MGOK w Lubawce tegoroczna oferta została wzbogacona o inspirujące miejsca po polskiej stronie. Największym wydarzeniem była wernisaż wystaw Grażyny Parys w Jedlinie-Zdroju”.
Wśród uczestników znalazła się różnorodna grupa twórców: malarze, rysownicy, fotograficy, artyści tekstylni, rzeźbiarze, projektanci biżuterii i dodatków, a także ceramicy, stolarze i metaloplastycy. Wciąż rośnie zainteresowanie tradycyjnymi technikami – modrotiskiem, obróbką wełny czy tkactwem – a w tym roku uwagę przyciągnęły również zioła i zielarstwo.
W gronie nowych uczestników wyróżniała się m.in. královéhradecká zielarnia Alchyherb, gdzie odwiedzający mogli skomponować własną mieszankę ziołową, oraz kuźnia Kreanatura w Bukovině u Pecky, w której goście próbowali swoich sił na kowadle. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także stolarsko-rzeźbiarska pracownia w Garáži č. 36, oferująca pachnącą pracę z drewnem dla osób w każdym wieku. Po dłuższej przerwie ponownie otworzył się również Ateliér Labyrint Lucie Staňkovej na Nowym Hradcu Králové.
Polska część programu obejmowała w tym roku zarówno indywidualne pracownie, jak i miejsca skupiające kilku twórców. Ważną rolę odegrało Centrum Aktywizacji Społecznej w Lubawce, gdzie zaprezentowano prace kilku artystów związanych z regionem. Wśród uczestników znalazły się także autorskie przestrzenie twórcze, m.in. ArtRama Piotra Rybskiego („Rybnego Piotrka z Lubawki”), prezentująca malarstwo i grafikę, oraz Pracownia akwareli Dariusza Godawy, w której odwiedzający mogli zobaczyć proces powstawania akwareli i poznać techniki pracy artysty. W programie znalazło się również Eko Muzeum w Domkach Tkaczy w Chełmsku Śląskim, prezentujące lokalne rzemiosło, tradycje i twórczość inspirowaną dziedzictwem regionu. Różnorodność miejsc i stylów pokazała, jak dynamicznie rozwija się scena artystyczna po polskiej stronie pogranicza.
Tegoroczna edycja pokazuje, że projekt ma świetne perspektywy. Organizatorzy z CUA oraz ich partnerzy z Lubawki już planują kolejne działania, jeszcze mocniej łączące twórców i wspierające transgraniczne spotkania.